Alternatywa dla konsumpcjonizmu

Szkody konsumpcjonizmu

Aspiracje dotyczące form spędzania czasu wolnego są związane z ludzkimi pragnieniami i zainteresowaniami, określanymi przez znawców dziedziny jako grupa aspiracji kulturalnych, ludycznych, osobistych, rekreacyjnych lub rodzinnych (Musialska 2009: 77-78).

Czas poświęcany na rekreację, wypoczynek i rozrywkę pociąga za sobą zjawisko wszechobecnego konsumpcjonizmu, który stał się przyjemnością niosącą zaspokajanie chęci posiadania. Świątyniami konsumpcji według Ritzera są sklepy dyskontowe, bary szybkich dań, sklepy należące do sieci, restauracje tematyczne, centra handlowe, statki wycieczkowe. Obiekty sportowe, edukacyjne czy zamknięte luksusowe, wzorują się na sposobie funkcjonowania tych świątyń, wyrażającym się w podejściu do klienta i w zagospodarowaniu przestrzennym.

Zasada rynkowa sprowadza się do sposobu wybrania marki, prezentując wciąż nowe, różnorodne towary do nabycia (Pawlica, Widawska 2008: 233-240).

Wciągnięty w wir zachęt i pokus podsycanych przez reklamę, konsument nie tylko spędza czas na kupowaniu, konsumowaniu i wymyślaniu nowych potrzeb, ale odczuwa coraz większą samotność w tłumie, pomimo otaczających go ludzi. Pracuje więcej, bo wciąż rosną jego potrzeby. Dzieci i młodzież szkolone są w sprawowaniu prawidłowych relacji klient – oferent, w ramach gotowych scenariuszy zajęć, realizowanych podczas kampanii edukacyjnych (tamże).

Konsumpcjonizm wyrządza ogromne szkody w społeczeństwie, do których należą:

zachwianie i osłabienie hierarchii wartości, co skutkuje wysunięciem się na pierwsze miejsce zjawiska kultu posiadania, koszty konsumpcji wzrastają, co hamuje postęp kultury i rozwój społeczeństwa, bezużyteczna produkcja, rozumiana jako marnowanie produktów, w skali ogólnospołecznej, w nieograniczony wręcz sposób wzrasta bezcelowa konsumpcja, która przyczynia się do nadmiernego wzrostu pewnych gałęzi przemysłu, często kosztem innych gałęzi przemysłowych, narastanie konfliktu pomiędzy celami ekologicznymi a ekonomicznymi, rozumiany jako skażenie i degradacja środowiska przyrodniczego oraz marnotrawienie surowców, pogoń za zbytnią konsumpcją, którą zapoczątkował nadmiar dóbr materialnych, przez co szerzy się moralny i psychologiczny upadek człowieka, tendencje egocentryczne i depersonalizacja – człowiek, który posiada ogromny dostęp do dóbr materialnych, stawia siebie w centrum zainteresowania, nabywa mylnego poczucia samowystarczalności, ograniczenie zdolności społeczeństwa do celowego i planowanego wysiłku, oraz ograniczenie jego moralnej prężności, poszerzanie się poparcia dla eutanazji osób cierpiących i aborcji nienarodzonych dzieci, deprywacja grożąca rodzinie i społeczeństwu (Albińska 2003: 785).

Ekonomiczna presja świata

Współczesne rodziny stają przed ekonomiczną presją świata. Wartości związane z zarabianiem pieniędzy są przedkładane nad czas, który rodzice mogliby poświęcić swoim dzieciom. Podstawę wartości zaczyna tworzyć indywidualizacja, tolerancja oraz pomnażanie dóbr materialnych, pertraktowanie i negocjowanie przyjaźni i miłości. W relacjach pomiędzy członkami rodziny pojawia się chłód emocjonalny, zaczyna brakować relacji słownej, następuje ograniczenie przynależności małżonków, które ma swoje odzwierciedlenie w postaci rozwodów, postępującej agresji, przemocy, nienawiści i niechęci. Taka postawa osób dorosłych przenosi się na dzieci. Wiele z nich marzy o własnym telefonie, komputerze, zestawie gier.

Marzenia te z czasem przeobrażają się w wymagania i wzrastają wraz z wiekiem dzieci. W przypadku niezaspokojenia tych pragnień, młodzi ludzie niekiedy skłonni są do wymuszeń, haraczy, kradzieży, napadów (tamże: 786). Najlepszym upominkiem, jakim rodzice mogą obdarzyć swoje dziecko, jest wspólnie spędzony czas, umiejętność wysłuchania i służenia dobrą radą. Rodzice, którzy poświęcają czas swoim dzieciom, są niewątpliwie dobrymi rodzicami (Fontana 1999: 26).

Potrzeba animacji czasu wolnego

Współcześnie podkreśla się potrzebę społeczno-kulturalnej animacji czasu wolnego dzieci i młodzieży, polegającej na zachęcaniu, świadomym pobudzania do działania, inspirowaniu do twórczości w rożnych obszarach życia, pobudzaniu do aktywnego działania kulturalno-społecznego, do aktywności wydobywającej zainteresowania, aspiracje i potrzeby. Podczas tego procesu młody człowiek odnajduje w sobie możliwości twórczej ekspresji, odkrywa siebie (Grysko 2009: 50-56).

Według Władysława Tatarkiewicza, współczesny człowiek skazany jest na twórczość. Bez względu na to, czy aprobuje tę sytuację, czy też nie, zmuszony jest do uzupełniania otrzymywanych bodźców, do formowania swojego obrazu świata ze względu na mało kompletne i nieuformowane wrażenia, które wymagają scalenia. Twórczość, którą człowiek otrzymuje z zewnątrz, jest twórczością powszechną i nieuniknioną, bez której niczego nie jest w stanie stworzyć i niczego nie jest w stanie poznać. Objawia się ona w sztuce malarskiej i muzycznej, oraz w tym co ludzie widzą i słyszą.

Współcześnie ceni się twórczość z kilku powodów: daje ona poczucie szczęścia twórcom i osobom, które z niej korzystają, dla niektórych ludzi stanowi potrzebę, bez której nie mogą żyć, ceniąc indywidualność, oryginalność i twórczość, nowe rzeczy, które człowiek wydaje, poszerzają ramy jego życia, stanowią o jego niezależności i potędze jego umysłu, informują o niepowtarzalności i odrębności (Szmidt 2008: 25).

Spieszmy się kochać

Szkoła, rodzina i Kościół należą do instytucji wychowawczych, które stawiają wychowanie jako naczelny cel swojej działalności (Radziewicz-Winiarski 2008: 482). We współczesnym świecie czas szybko umyka, dzień staje się zbyt krótki, by załatwić wszystkie sprawy. Warto zatrzymać się chociażby na chwilę i zastanowić się nad tym, czy ta gonitwa jest tak potrzebna, jak się nam to wydaje. Niekiedy zmuszają nas do tej refleksji przykre wydarzenia, jak wypadek, choroba czy śmierć bliskiej osoby. „Spieszmy się kochać, bo tak szybko odchodzą” – tak brzmiało hasło kampanii telewizyjnej przedstawiającej sytuację młodych osób chorych na raka. Warto poświęcić odrobinę czasu najbliższym osobom, aby poczuły się przez to kochane i ważne.

Przykładem zorganizowanego czasu wolnego, skierowanego do rodzin, był piknik rodzinny w Stanisławowie, przygotowany przez młodzież należącą do Oazy Kościelnej, pod kierownictwem księdza proboszcza. W tej miejscowości była to pierwsza tego typu animacja czasu wolnego skierowana do rodzin. Piknik był zaadresowany był do wszystkich rodzin, bez względu na przynależność religijną. Odbył się na placu kościelnym tuż po mszy świętej. Matki ochotniczki upiekły ciasta, dwóch tatusiów grillowało pozyskaną od sponsorów kiełbaskę, były też napoje ze słomką, pieczywo, ketchup i musztarda.

Piknik rozpoczął się od wężyka przy muzyce, do którego młoda studentka pedagogiki próbowała zachęcić jak największą liczbę dzieci. Początkowo nieśmiało, potem coraz chętniej przyłączały się kolejne dzieci. Następnym punktem spotkania były sztuczki i skecze w wykonaniu księdza proboszcza. Prócz tych atrakcji, dzieci miały możliwość pomalowania sobie twarzy oraz postrzelania z łuku do celu – te stanowiska były tłumnie oblegane.

Były również wyścigi w workach, przy lojalnym kibicowaniu rodziców, oraz kraina zmysłów, której celem było odgadnięcia przedmiotów tylko dotykiem. Harcerze zrobili wystawę przedmioty, których używali niegdyś i obecnie. Dzieci uczestniczyły w zabawie z chustą animacyjną, brały udział w zajęciach muzyczno-ruchowych. Spotkanie zakończyła gra w siatkówkę i piłkę nożną.

Barbara Maciejewska
Miesięcznik „Wychowawca”  27 maja 2014