ZACZĄĆ

 

Na ogół wszystkie okresy liturgiczne czy tematyczne tygodnie w Kościele rozpoczynają się w niedzielę. Tymczasem papież Grzegorz Wielki w VI wieku zdecydował, że Wielki Post będzie rozpoczynał się w środę – później nazwaną popielcową. Starożytni chrześcijanie wyłączali z okresu pokuty poprzedzającego święta wielkanocne wszystkie niedziele. Aby Wielki Post trwał symboliczną liczbę dni, musiał się zaczynać w środku tygodnia.

 

Każdy dzień jest dobry

 

Serce człowieka rośnie, gdy widzi, że w tę wyjątkową środę katolicy w Polsce tak masowo uczestniczą w liturgii – wydaje się, że w kościołach jest wtedy nawet więcej ludzi niż na niedzielnej Eucharystii. Może to kwestia pragnienia przemiany życia, rozpoczęcia czegoś na nowo?

 

Rozpoczynanie Wielkiego Postu, czasu refleksji, pokuty i nawrócenia, właśnie w środę jest bardzo wymowne. Często nasze dobre postanowienia, milowe kroki w życiu zaczynamy realizować pierwszego dnia roku, na początku miesiąca albo przynajmniej od poniedziałku. Tymczasem Popielec podpowiada, że każdy dzień jest dobry, żeby wrócić do Boga – także środek tygodnia. Biorę sobie to w tym Wielkim Poście do serca, bo gdy upadnę w mój grzech, z jakichś powodów nie dam rady realizować moich postanowień, odpuszczę chociażby z lenistwa, to następnego dnia mogę wrócić na właściwą ścieżkę. Z pójściem do spowiedzi nie muszę czekać na niedzielną mszę czy pierwszy piątek miesiąca – mogę to zrobić już dziś, niezależnie od tego, czy jest wtorek, czwartek czy sobota, bo każdy dzień jest dobry, by zwrócić się do Pana Boga.

 

Także środowy popiół pokazuje krótkotrwałość naszych dobrych postanowień i przypomina o konieczności ciągłego nawracania się. Nie dość że popiół, czyli coś żywego przemienionego w pył, to jeszcze ze spalonych palm, poświęconych ubiegłego roku w Niedzielę Męki Pańskiej. Gałązki oliwne były rzucane przed wjeżdżającym triumfalnie do miasta Królem Jerozolimy, Królem, którego kilka dni później ukrzyżowano. Tyle są warte moje dobre chęci – tyle co gałązka oliwna z Jerozolimy czy popiół z palmy wielkanocnej. Dlatego nawracać potrzebują się każdego dnia – każdego dnia bardziej kochać Boga i brata, który jest obok mnie.

 

Świętuj!

 

Jak już wspominałem wyżej, Wielki Post zaczyna się w środę, bo z okresu pokuty przed Wielkanocą wyłączono wszystkie niedziele. Mam takie postanowienie wielkopostne, aby właśnie ten fakt podkreślić, żeby rzeczy, które ograniczam w tygodniu, jakoś zaakcentować właśnie w niedzielę. Postanowiłeś ograniczyć słodycze czy picie kawy? Wypij filiżankę dobrej kawy i zjedz kawałek ciastka w niedzielę, ale celebruj ten moment – poczuj smak i aromat napoju, rozkoszuj się kruchością ciasta czy konsystencją bitej śmietany. Postanowiłeś na Wielki Post zrezygnować z Netflixa? Obejrzyj w niedzielę dobry film, zaproś znajomych, zatrzymaj się chwilę i porozmawiajcie o wartościach, które ze sobą niesie. Słowem, bądź bardziej świadomy i uważny na to, co robisz, a przestań konsumować mechanicznie.

 

Takie jest moje postanowienie na Wielki Post po pierwsze dlatego, żeby tym czasem się nie zmęczyć i nie stracić sił przed świętowaniem Wielkanocy… To wydaje mi się częstym i powszechnym błędem. Masa rekolekcji, wyzwań, postanowień może nas duchowo wyczerpać. A przecież Wielki Post ma sens tylko wtedy, kiedy przygotowuje nas do wielkiego święta, jakim jest Uroczystość Zmartwychwstania (nie wspominając, że przynależy mu oktawa, a nawet cały 50-dniowy okres wielkanocny). Chrześcijanie są ludźmi Zmartwychwstania i to Wielkanoc powinni celebrować, a nie Wielki Post – umiejmy zachować między tymi okresami proporcje.

 

Poza tym wielkopostny zwyczaj odróżniania niedzieli od pozostałych dni tygodnia mógłby wejść na stałe do naszego życia. Niedziela mogłaby być dniem spotkań z Panem Bogiem, innymi ludźmi i sobą samym. Mógłbym w tym dniu znaleźć czas na moje spotkanie w każdym z tych obszarów – więcej czasu na modlitwę czy spotkanie ze Słowem Bożym, okazja do odwiedzenia rodziny czy wykonania telefonu do znajomych, z którymi dawno już się nie kontaktowałem, ale też zatrzymanie się i refleksja nad własnym życiem – może zaplanowanie całego następnego tygodnia? 

 

Jan Paweł II mówił, że każda niedziela to „mała Wielkanoc”. Jesteśmy ludźmi Wielkanocy. Świętujmy niedziele! Odróżniajmy je od innych dni tygodnia. Zacznijmy w Wielkim Poście!

 

Przemek Radzyński

profeto.pl | 9 marca 2019